Co pięć lat, błonia festiwalowe w Tallinie (Lauluväljak) zapełniają się artystami w kolorowych strojach ludowych oraz rozradowaną publicznością. Wyobraź sobie dziesiątki tysięcy śpiewaków tworzących ogromny chór oraz setki tysięcy słuchaczy siedzących na trawniku i słuchających tradycyjnych pieśni. To robi wrażenie!

Jeśli dodatkowo wziąć pod uwagę niewielką liczbę ludności kraju, to uczestnictwo co dziesiątego mieszkańca jest prawdziwym fenomenem. Ciągle żywa i popularna tradycja festiwali pieśni jest powodem, dla którego Estończycy nazywani są „śpiewającym narodem”. Niesamowicie bogaty jest również zbiór estońskich pieśni – według folklorystów tylko Irlandia może pochwalić się większą ich ilością.

Śpiew i pieśni odegrały bardzo ważna rolę w historii Estonii. Towarzyszyły one Estończykom w czasie przebudzenia narodowego, kiedy rodzima kultura była dławiona przez posiadaczy majątków ziemskich i rusyfikację. Estońscy żołnierze z pieśnią na ustach walczyli w czasie wojen, co przyniosło upragnioną wolność. Również w okresie okupacji sowieckiej, kiedy wszelkie symbole narodowe były zakazane, pieśń dawała możliwość wyrażenia swoich uczuć i tęsknoty za wolnością. Pod koniec lat 80. XX w. Estończycy, protestując przeciwko reżimowi radzieckiemu i upominając się o wolność dla swojego państwa, również śpiewali. Nie bez powodu protesty te zostały nazwane „śpiewającą rewolucją” – mieszkańcy spotykali się przez kilka lat, a największe śpiewające demonstracje skupiały nawet 300 tys. mieszkańców kraju.

Festiwal Pieśni pod wieloma względami jest rekordowy. Odbywa się od 1869 roku. Nigdzie na świecie nie zdarza się, aby co czwarty obywatel uczestniczył w podobnym wydarzeniu. Także liczący 25 tys. gardeł chór jest największym na świecie. Tę liczącą półtora wieku i leżącą u podstaw tożsamości narodu tradycję doceniło UNESCO wpisując w 2003 roku na Listę Ustnego i Niematerialnego Dziedzictwa Ludzkości. Święto pieśni wpisane jest jako wspólne dziedzictwo Estonii oraz Litwy i Łotwy. Także w tych krajach nadal odbywają się podobne festiwale, a nawet ich sceny (w Rydze i Wilnie) mają zbliżoną architekturę. Pomimo tego skala estońskiego festiwalu wyprzedza inne kraje.

Areną Festiwalu Pieśni są błonia festiwalowe – Lauluväljak (dosłownie „plac pieśni”) w Tallinie. Miejsce to zlokalizowane jest na łagodnym wzniesieniu, a u jego podnóża znajduje się amfiteatr. Na scenie jednorazowo może zmieścić się chór liczący nawet 30 tys. wykonawców, który podziwiać może do 200 tys. słuchaczy. Chociaż współcześnie festiwal odbywa się w stolicy, to należy pamiętać, że w swoich początkach organizowany był w Tartu na południu kraju. Dopiero w 1928 roku uroczystości zostały przeniesione do Tallina. W okresie międzywojennym scena była dużo mniejsza i dopiero w latach 50. zbudowano obecnie istniejący amfiteatr oraz wieżę, na której rozpalany jest ogień. Co ciekawe, głos emitowany przez wielotysięczny chór powoduje, że podnosi się łuk przykrywający scenę!

Kiedy Estończycy mówią o Festiwalu Pieśni, zwykle dotyczy to największych uroczystości odbywających się co pięć lat. Trzeba jednak być uważnym w czasie rozmowy, bo festiwali pieśni jest dużo więcej i stąd mówi się często o nich w liczbie mnogiej lub o tradycji pieśni. Są one bardzo zróżnicowane. W 2007 roku odbył się pierwszy na świecie festiwal pieśni punkowej (wykonania chóralne). W 2010 roku pierwszy na świecie cyfrowy festiwal pieśni. Dla uczczenia niepodległości organizowane są również mniejsze festiwale, jak Nocny Festiwal Pieśni (Öölaulupidu) oraz „Czas Przebudzenia” ((M)Ärkamisaeg).