Estońską miłość do morza można tłumaczyć na różne sposoby. Patrząc na mapę widać jak blisko jest do wybrzeża z każdego miejsca w całym kraju. Długa, licząca prawie 4 tys. kilometrów linia brzegowa, liczne wyspy i zatoki, sprawiły, że w ciągu wieków życie wielu Estończyków było właściwie uzależnione od tego co daje Bałtyk.

W średniowieczu estońscy wikingowie bogacili się łupiąc wybrzeża Skandynawii. Później, kiedy Estonia została zajęta przez sąsiednie mocarstwa, Tallin, Tartu, Parnawa i Viljandi stały się członkami potężnej Ligi Hanzeatyckiej. W ciągu wieków w pobliżu wybrzeży rozegrało się wiele bitew morskich, po których pozostało około 40 tys. wraków na dnie Bałtyku. Po II wojnie światowej wielu Estończyków uciekało przez morze przed prześladowaniami radzieckimi. W 1980 roku Tallin gościł konkurencje żeglarskie Igrzysk Olimpijskich w Moskwie.

Aby zrozumieć jak ważne jest morze oraz jak wielkim sentymentem darzą je Estończycy, warto wybrać się w przynajmniej w dwa miejsca w kraju. Jedno z nich to Estońskie Muzeum Morskie w Tallinie. Jego oddziały mieszczą się w dwóch obiektach – w baszcie Gruba Małgorzata (o którą zresztą opiera się Brama Morska – jedna z bram do Starego Miasta) oraz w odrestaurowanym porcie hydroplanów. Jednym z eksponatów muzeum jest lodołamacz (parowy) “Suur Tõll”, który został zbudowany w 1914 roku w Polsce. Był to wówczas najbardziej zaawansowany technologicznie tego typu statek.

Drugie z miejsc to położona na wybrzeżu, w Parku Narodowym Lahemaa wieś Käsmu, która nazywana jest Wioską Kapitanów (Kapteniküla). W latach 1884-1931 działała tutaj akademia morska. Pierwszy statek zbudowano tutaj pod koniec XVII w., a w drugiej połowie XIX w. rozpoczęto również budowę okrętów żaglowych. W 1891 roku zbudowano latarnię morską. Historię wsi prezentuje Muzeum Morskie.

Związki Estonii z morzem – najważniejsze fakty:

  • Wikingowie z wyspy Sarema, zwani ozylijskimi, po raz pierwszy wymienieni zostali w „Geografii” Ptolemeusza w II w. p.n.e. W XIII w. Henryk Liwoński nazywał ich piratami. Nie przez przypadek zasłużyli sobie na to miano. Ich najgłośniejszą wyprawą był atak w 1187 r. na dawną stolicę Szwecji Sigtunę, którą złupili, a wśród ofiar najazdu był arcybiskup Johannes. W czasie innej wyprawy porwali oni norweską królową Astrid z jej synem, późniejszym królem, Olafem Trygvessonem.
  • Prawie wszystkie nadmorskie miejscowości były wioskami rybackimi. Ze względu na zakaz rybołówstwa wydany przez radzieckie władze, wiele z nich stało się nadmorskimi kurortami, m.in. Altja, Vainupea, Karepa, Toolse, Kalvi, Aa, Toila, Oru oraz Voka.
  • “Jaala” to dwumasztowy żaglowiec popularny wśród estońskich Szwedów i pochodzący z wysepki Ruhnu. Statki te budowane były w latach 1860-1920, miały 10 metrów długości i 3 metry szerokości.
  • Na Jeziorze Pejpus i jego dorzeczach pływały jednomasztowe „lodi” – łodzie o poszyciu zakładkowym. Używane one były od XIV w. w transporcie towarów m.in. na rzece Emajõgi, nad którą leży Tartu należące niegdyś do Ligi Hanzeatyckiej. „Lodi” to jedne z największych łodzi o poszyciu zakładkowym na świecie.
  • “Haabjas” to ugrofińska dłubanka – łódź wykonana z pnia drewna. Używane były one przez rybaków oraz do transportowania towarów w epoce kamienia. Według ludowych wierzeń, drzewo do budowy łodzi można było ściąć jedynie w czasie, kiedy wiał wiatr, a księżyc się zmniejszał (a więc w czasie od pełni do nowiu). Drzewo musiało upaść w kierunku przeciwnym do wiejącego wiatru. Miało to uchronić łódź przed zniszczeniem. Inny przesąd mówił, że jeśli ścięte drzewo upadło daleko od pnia łódź będzie szybka.
  • Enn Uuetoa, znany pod pseudonimem “Kihnu Jõnn” był pierwszym Estończykiem, który pełnił funkcję kapitana na statkach oceanicznych. Jego szczątki zostały sprowadzone z Danii (gdzie zmarł w 1913 roku) w 1992 roku i pochowane na cmentarzu na wyspie Kihnu.
  • Według badaczy, na dnie bałtyckich wód należących do Estonii leży około 40 000 wraków okrętów i mniejszych łodzi!
  • Pomnik Rusałki w Tallinie upamiętnia tragedię morską, która w 1893 roku pociągnęła na dno rosyjski okręt wojenny o tej samej nazwie. Pomnik przedstawia anioła z wyciągniętą ręką trzymającą krzyż prawosławny skierowany w stronę domniemanego miejsca zatonięcia okrętu. W czasie okupacji radzieckiej anioł pozbawiony był krzyża. Dopiero w 2003 roku odkryto miejsce, w którym rzeczywiście spoczywa jednostka – 25 kilometrów na południe od Helsinek.