Mieszkańcy Saremy od zawsze związani byli z morzem. Czasy wikingów to oczywiście zamierzchła przeszłość, ale po tradycjach rybackich do dzisiaj pozostały ślady. Na wybrzeżu znajdują się wsie rybackie, w których nadal wiele jest ogrodzonych kamiennymi, porośniętymi mchem płotami, a chaty przykryte są strzechą.

Morze w ciągu wieków karmiło oraz kształtowało kulturę i charaktery mieszkańców wyspy. Na wymagające siły i wytrwałości połowy wyprawiali się mężczyźni, a pozostające na lądzie kobiety dbały o domostwa i pielęgnowały tradycje.

Śladów dawnych tradycji można szukać nie tylko na wybrzeżu, ale również w głębi wyspy. Symbolem tradycji rolniczych Saremy są wiatraki. Przez długi czas były one integralną częścią krajobrazu wyspy. Współcześnie pozostało ich kilka, m.in. w Angla. Wiatrak widnieje na etykiecie wielu produktów pochodzących z Saremy – chleba, wody, wódki, sera, czy piwa. Warto wspomnieć, że mieszkańcy wyspy znani są z produkcji doskonałego piwa domowego. Degustując złoty trunek należy uważać na procenty – miejscowe piwa bywają naprawdę mocne.

Przysłuchując się rozmowom wyspiarzy zauważyć można wyraźne różnice w porównaniu do języka estońskiego używanego na stałym lądzie. Ze względu na odizolowanie wyspy, rozwinął się tutaj dialekt, którego znakiem rozpoznawczym jest brak typowo estońskiej litery „õ”, którą zastępuje się tutaj symbolem „ö”. Dialekt saremski charakteryzuje się śpiewną intonacją – reliktem dawnych, bliskich związków z estońskimi Szwedami i Skandynawią.

Mieszkańcy znani są również z wysublimowanego, przypominającego brytyjskie, poczucia humoru. Powtarzają, że w historii świata były tylko trzy potęgi morskie – Anglia, Hiuma i Sarema. Zwykle jednak żartują z mieszkańców sąsiedniej Hiumy. W jednym z żartów na pytanie: „Dlaczego jej mieszkańcy uśmiechają się, gdy na niebie błyska?” pada odpowiedź: „Bo wydaje im się, że ktoś robi im zdjęcia.”