Archipelag Pakri składa się z dwóch większych wysp i wielu niewielkich skrawków lądu. Suur-Pakri i Väike-Pakri znaczą odpowiednio Wielka Pakri i Mała Pakri, ale w nazwach tych jest pewna przewrotność. Jak by nie mierzyć wysp, zawsze to Mała wygrywa z Wielką. Powierzchnia Väike-Pakri to 12,9 km2, dużej 11,6 km2. Pierwsza sięga 17 metrów, druga ledwie 8 metrów i odpowiednio ich klify mierzą do 13 metrów i do 4 metrów. Na Małej Pakri mieszkała większość przedwojennej ludności.

Obie wyspy rozdziela wąski na 1-1,5 km i płytki na 2-4 metry przesmyk, w którym znajduje się kilka niewielkich skrawków lądu – m.in. Longrund oraz Kappa. W 1952 roku została zbudowana betonowa grobla łącząca obie wyspy. Obecnie znajduje się ona w złym stanie toteż należy uważać przeprawiając się między wyspami.

Do II wojny światowej wyspę zamieszkiwało prawie 350 osób – w większości estońskich Szwedów, ale również kilkunastu Niemców. Po wojnie, wyspy stały się poligonem dla armii radzieckiej, a ostatni mieszkańcy opuścili je w 1965 r. Dopiero po odzyskaniu przez Estonię niepodległości i restytucji, zostały one ponownie zasiedlone. W 2004 roku pojawiła się pierwsza spośród 6 obecnie żyjących na wyspie osób.

Wyspy przyciągają gości przede wszystkim piękną przyrodą z malowniczymi klifami, które wyrobiły temu miejscu markę w całym kraju. Krajobraz wyspy uzupełniają głazy narzutowe, spośród których największe liczą nawet 21 metrów w obwodzie. Występuje tutaj charakterystyczna dla podłoża wapiennego formacja roślinna zwana alwarem. Archipelag jest dobrym miejscem do obserwacji ptaków. Północne krańce wysp objęte są ochroną w ramach Parku Krajobrazowego Pakri.

Inną atrakcją są popadające w ruinę pojazdy, urządzenia i instalacje militarne porzucone tutaj przez armię radziecką. U wybrzeży można nawet dostrzec pordzewiały statek widmo wystający ponad lustro wody. Na powierzchni wysp dostrzec można leje po bombach zrzucanych tutaj w ramach ćwiczeń. Eksplorując wyspy należy pamiętać o bezpieczeństwie. Wiele z obiektów jest w stanie ruiny i grozi zawaleniem. Po odzyskaniu niepodległości prowadzono tutaj akcję rozminowywania, ale miny znajdowane są do dzisiaj. Zwiedzając wyspy bez przewodnika należy poruszać się po wyznaczonych ścieżkach lub wędrować wzdłuż wybrzeży. Nie należy rozpalać ognia.

Wyspy są niewielkie, toteż najłatwiej je zwiedzać pieszo. Należy pamiętać o zabraniu ze sobą żywności i wody. Wyspy nie są obsługiwane przez regularne połącznie promowe. Można się tutaj dostać z portu Kurkse wynajmując prywatny transport (również z przewodnikiem).